Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Dzicz Bieszczadzka VI - relacja
Dzicz Bieszczadzka VI - relacja
Łukasz Łazarz
Miesiące, tygodnie, dni oczekiwania na pierwszą w tym roku, a jednocześnie VI edycję Dziczy Bieszczadzkiej, dobiegły końca. W dniach 19-20 marca, riderzy z całej Polski zjechali się w piękne Bieszczadzkie góry, żeby rywalizować, zmagać się o miano najwytrwalszego i najsilniejszego pogromcy Dziczy.

Po piątkowej obowiązkowej odprawie nadszedł czas na ostatnie przygotowania, sprawdzenie sprzętu oraz na ciepły posiłek i w drogę. Na VI edycję przyjechało 50 uczestników, czekało na nich do przejechania, co ja piszę, raczej do mega upodlenia 6 odcinków. Duże zróżnicowanie terenu, zalegający jeszcze w niektórych miejscach śnieg, słynna „młaka” to tylko niektóre niedogodności, z którymi przyszło zmagać się uczestnikom.

 
Zapraszam do obejrzenia relacji filmowej z Dziczy Bieszczadzkiej VI przygotowanej przez TV Quadzik
 
Całe szczęście, że w pogotowiu zawsze na czas byli ratownicy medyczni GOPR. A w tej edycji na pewno nie narzekali na brak zajęć – złamany obojczyk Ryszarda z teamu Karkonosze oraz połamane udo Małego z teamu Polson to najgroźniejsze wypadki tej edycji Dziczy.

Inni też nie mieli za łatwo. Można powiedzieć, że quady w znacznej części polegały na wyciągarkach. Często zdarzało się tak, że liny stalowe pękały lub wyciągarki nie dawały rady i padały na odcinkach.
Widać  było że wielu zawodników dobrze sobie radzi w takich ciężkich warunkach a nie którzy marzyli już na wstępie o powrocie do ośrodka.
 
„Super trasy, bardzo wymagające. Taka jest dzicz – trudne warunki, ale trzeba temu podołać. Z głową, bezpiecznie, nie na hura. Nie jeżdżę ciśnieniowo, nie wyobrażam sobie by tej imprezy nigdy nie było” – mówił po przejechaniu jednego z odcinków Bartosz Jarzyna.

Zwycięzcami VI Dziczy Bieszczadzkiej okazali się Jarek Witas oraz Grot, którzy przejechali wszystkie odcinki w czasie trochę ponad 17 godzin.
 
Grot, tak podsumował swoją wygraną: „Generalnie jestem bardzo zadowolony z wyniku, ale przyznać trzeba, że moralnym zwycięzcą rajdu jest Szyna (Marcin Szynkiewicz). Był zdecydowanie najszybszy. Mijaliśmy się parę razy na Oesach – było na co popatrzeć.
Nawet biorąc pod uwagę 2 h straty, jakie mieliśmy z Witasem z powodu powrotu do bazy i wymiany wyciągarki oraz jazdy OS 6 na jednej windzie, to i tak chyba byśmy go nie dopadli. Ale tak już jest, że nie zawsze wygrywa najszybszy.”


Galerie powiązane z artykułem:
Dzicz Bieszczadzka VI

Zobacz co piszą na Forum Quadzik.pl:
VI Dzicz Bieszczadzka Puchar 2010 19-21.marzec

Prześlij do znajomego:
link do artykułu Dzicz Bieszczadzka VI - relacja

wstecz
REKLAMA



jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2018. ISSN 1899-9158.