Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Archiwum Quadzik.pl
VII Dzicz Bieszczadzka – relacja
VII Dzicz Bieszczadzka – relacja
Łukasz Łazarz
Jeśli ktoś się wahał i nie przyjechał lub w ostatniej chwili zrezygnował z przyjazdu na najtrudniejszą obecnie przeprawową imprezę w Polsce, niech żałuje, bo jest czego. VII Dzicz Bieszczadzka odbyła się w dniach 14-16 mają, baza noclegowa mieściła się w malowniczo położonym ośrodku Natura Park.
 
Po obowiązkowej odprawie pierwsze załogi wyruszyły w teren o godzinie 21. Na startujących czekało 5 odcinków. Śmigło o trasie: „Tylu trawersów na Dziczy chyba jeszcze nigdy nie było. Krótkie podjazdy, dosyć strome zjazdy, choć część można było zrobić bez asekuracji, ale za to trawersy wprost wykańczały...”.
 
Nad całą imprezą i uczestnikami czuwał jak zwykle GOPR, ale na szczęście tym razem odbyło się bez żadnych akcji ratowniczych. Natomiast na brak zajęć na pewno nie mógł narzekać mechanik, który już od kilku edycji reanimuje sprzęty w trakcie trwania imprezy – jednym z jego „klientów” był Oskar z Zakopanego: „Po 1,5 godz. miałem takiego fajnego dacha, co spowodował, że odcięło mi zapłon. Mechanicy walczyli 2 godziny by naprawić usterkę i naprawili. Od tamtej pory byłem zmuszony jechać sam, bo koledzy z teamu bardzo szybko mi odjechali. Zająłem 3 miejsce no i znów z sukcesem, fajnie było…”.


Zwycięzcą VII Dziczy Bieszczadzkiej, z pokonanymi wszystkimi oesami w czasie 14 godzin, okazał się Szyna, tuż za nim Benek, a na 3 miejscu Oskar, wszyscy również z kompletem 5 odcinków. Krótko, dosłownie i na temat, wypowiedział się jeden z organizatorów, Łukasz: „Mało ludzi, strasznie ciężko, wszyscy zadowoleni, fajnie było. Dziękuję…”.


Kolejna edycja najtrudniejszego obecnie w Polsce rajdu przeprawowego już za nami. Na pewno znajdą się tacy, którzy będą uważać inaczej, lecz zmienia się zdanie po pierwszych odcinkach, po pierwszych kilometrach ciężkich terenów Bieszczad.
Oczywiście widzimy się na finałowej edycji Dziczy Bieszczadzkiej, która już w październiku 2010 roku.
 
Obszerna relacja z imprezy w dwumiesięczniku Quadzik nr (11) 4/2010, który od 22 lipca dostępny będzie w sprzedaży.



Galerie powiązane z artykułem:
Dzicz Bieszczadzka VII

Zobacz co piszą na Forum Quadzik.pl:
VII Dzicz Bieszczadzka Puchar 2010 (2 edycja) 14-16.maja.

Prześlij do znajomego:
link do artykułu VII Dzicz Bieszczadzka – relacja

wstecz
REKLAMA

jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2015. ISSN 1899-9158.